Urząd Gminy Warszawa Bielany
ul. Przybyszewskiego 70/72, 01-824 Warszawa.

Szanowni Państwo!

Chciałbym zwrócić się do Urzędu z postulatami dotyczącymi dróg rowerowych i ochrony środowiska leśnego.

Ponad 2 lata temu, w piśmie złożonym w Urzędzie 22.12.98r., wyraziłem prośbę o dostosowanie podjazdu do kładki nad Trasą AK z ul. Kolektorskiej do potrzeb rowerzystów. Niestety, mimo tak długiego czasu i małych kosztów nie została ona spełniona. Ponieważ już wówczas słyszałem o planach doprowadzenia z tego miejsca drogi rowerowej do Al. Zjednoczenia obok dworca PKS Marymont chciałbym wyrazić nadzieję, że doczeka się on wreszcie realizacji, oraz zasugerować moim zdaniem lepszy i tańszy wariant: Kolektorską, Opatowską i Marymoncką. Wydaje mi się, że warto wykorzystać istniejący odcinek Podleśna - Al. Zjednoczenia, omijając węzeł ulic przy dworcu PKS Marymont i rejon tzw. "serka", przewidziany do zabudowy na dużą skalę, co może narazić ścieżkę na uszkodzenia, zatarasowanie i demontaż podczas robót ziemnych. Proponowany przebieg byłby bardziej kameralny i atrakcyjny krajobrazowo (unikalne w mieście, malownicze stawy), co w przypadku tras rowerowych ma duże znaczenie.

Chciałbym też zgłosić następujące inne postulaty dotyczące tras rowerowych:

1. Wykonanie łącznika (chodzi głównie o wymianę "ostrych" krawężników na łagodnie nachylone podjazdy) pod Wisłostradą na północnym przedłużeniu ul. Gwiaździstej, między dwoma alejami po obu stronach Wisłostrady.

2. Dokończenie remontu nawierzchni alejek wzdłuż Kanałku, miedzy magistralą ciepłowniczą w osi Podleśnej a Trasą AK. Szkoda, że wymiana przeprowadzona niedawno na dalszym obszarze gminy Żoliborz nie objęła wspomnianego odcinka - park nad Kanałkiem jest przecież pewną całością.

3. Oczyszczenie z piachu i trawy odcinka pod i obok estakady Wisłostrady i rozważenie wykonania na barierkach osłon zapobiegających zsypywaniu piachu z estakady na ścieżkę i jej użytkowników.

4. Dostosowania skrzyżowań ścieżki z drogami dojazdowymi do piaskarni przy Wisłostradzie do wygody rowerzystów (wysokie krawężniki, zalegający piach).

5. Wykonanie trasy z Wrzeciona wzdłuż działek do ul. Pstrowskiego, dalej Improwizacji i Anny Jagiellonki do Lasu Młocińskiego.

6. Wykonanie przedłużenia trasy wzdłuż Marymonckiej od Al. Zjednoczenia do ul. Dewajtis.

7. Wydłużenie trasy nadwiślańskiej ulicą Prozy i przez wał przeciwpowodziowy do Parku Młocińskiego.

Kilka lat temu sygnalizowałem już Urzędowi, że na kilku ścieżkach Lasku Bielańskiego zalegają wiatrołomy. Próbowałem także zainteresować tym Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych. Niestety, w okolicy sąsiadującej z AWF nic się pod tym względem nie zmieniło mimo prowadzenia cięć w innych rejonach Lasku. Chętnie wskażę odpowiednim służbom miejsca proszące się o ich interwencję, niektóre od ładnych kilku lat. Konsekwencje tych zaniedbań w postaci wydeptywania nie tylko obejść, ale i zupełnie nowych przejść nasilają się, choć teoretycznie Las jako rezerwat podlega chyba nadal prawnej ochronie. Innym negatywnym zjawiskiem jest nagminne puszczanie luzem psów, częściowo powodowane brakiem odpowiednich tablic informacyjnych czy znaków zakazu i nieobecnością służb porządkowych. Od dawna nie widząc w Lasku saren obawiam się, czy nie porzuciły tego niespokojnego siedliska. Apelowałbym o objęcie skuteczniejszą ochroną tej bezcennej dla miasta oazy przyrody.

Chciałbym ponownie zasygnalizować problem zarastania tarniną chodnika na Podleśnej wzdłuż Lasku. Podnosiłem go już w latach 1994-96 i wtedy jednorazowe wycięcia przyniosły na pewien czas poprawę. Obecnie jednak, przy braku corocznej pielęgnacji, prawie połowa powierzchni chodnika jest znów wyłączona z użytku, co skłania pieszych do korzystania z równoległej drogi rowerowej. Opieka nad chodnikiem leży chyba w obowiązkach służb miejskich, apelowałbym więc, by wywiązywały się z nich regularnie. Przypuszczam, że przez wiele lat tarnina zakorzeniła się pod chodnikiem na tyle silnie, że obecnie usunięcie jej wymaga jego rozbiórki i dodatkowych kosztów, których regularne oczyszczanie pozwoliłoby uniknąć.

Chciałbym zapytać, czy Urząd zna i akceptuje sytuację na dawnym wysypisku firmy Piaskarz na Młocinach. Dojazd w to miejsce nie został zablokowany, przez co pojawiają się w nim nadal odpady. W barierce Wisłostrady obok kładki dla pieszych pozostała przerwa, nic też nie stoi na przeszkodzie dojazdowi od ul. Prozy ścieżką rowerową. Trudno w związku z tym uznać otoczenie byłego wjazdu na wysypisko za uporządkowane, co miało nastąpić po jego oficjalnym zamknięciu w 1996 roku.

20 kwietnia 1999 r. złożyłem w Urzędzie krótkie pismo do WOŚ z postulatem zagrodzenia dla ruchu samochodów dróg biegnących przez Las Młociński celem zahamowania jego dalszej degradacji wywożonymi tam w dużych ilościach odpadami. Po ok. roku, przy braku odzewu ze strony Urzędu, przeczytałem w prasie o zatrudnianiu bezrobotnych przy sprzątaniu tego terenu. Przewidując, że kolejna próba uporządkowania Lasu Młocińskiego pójdzie na marne, jeśli nie zablokuje się wjazdu do niego, przesłałem ponownie wspomniany wniosek do WOŚ. Mimo że p. Krystyna Guzek zajęła się sprawą z dużym zaangażowaniem (za co chciałbym jej podziękować), barierki do dziś nie pojawiły się, w przeciwieństwie do nowych śmieci. Do ponownej prośby o skuteczne przeciwdziałanie dzikim wysypiskom chciałbym dodać dziś nowe spostrzeżenie. Naprzeciw południowej bramy nr 4 kompostowni Radiowo z ustawionej zapory zostały jedynie pionowe słupki. Być może długą, poziomą żerdź na tyle łatwo złamać, że następne zapory warto w całości wykonać z metalu - drożej ale skuteczniej. Wydaje mi się też, że analogicznymi blokadami powinno się zabezpieczyć teren między ulicami Papirusów i Prozy, zarówno na ich krańcach, jak i od strony skarpy wiślanej.

Liczę, że Urząd tym razem sprawniej podejmie odpowiednie działania w przedstawionych sprawach w interesie wszystkich mieszkańców Bielan.

Z poważaniem

Marcin Jackowski

Do wiadomości:

1. Rada Gminy Warszawa Bielany,

2. Stowarzyszenie "Zielone Mazowsze"