Ostatnio do listy dzielnic z kontraruchem rowerowym dołączyły Bielany z dwiema ulicami: Makuszyńskiego i Nałkowskiej. Zazwyczaj w Warszawie kontraruch pojawia się za sprawą budżetu partypacyjnego. W tym przypadku mamy do czynienia nie tyle z dodaniem rowerowej funkcjonalności, co z utrzymaniem obu kierunków dla rowerzystów na ulicy, która staje się jednokierunkowa dla pojazdów silnikowych. Tak powinno być zawsze, zgodnie z zasadą Primum non nocere. Trzeba urząd dzielnicy Bielany pochwalić, że wyciągnął wnioski z poprzedniej zmarnowanej okazji na pętli ulic Pruszyńskiego i Leśmiana [zobacz >>>].

Fotorelacja

Widok na skrzyżowanie Makuszyńskiego ze Staffa. Kontraruch z fragmentami pasa rowerowego. W tle na końcu ulicy budynek przychodni – ważnego celu podróży.

Niestety, ul. Staffa wciąż pozostaje jednokierunkowa dla rowerów...

... i nie wygląda, by miało to ulec zmianie. P-21 (obszar wyłączony z ruchu) nie sugeruje, że rowery pojadą tu ,,pod prąd". Szkoda, bo kontraruch tu przegłosowano w budżecie partycypacyjnym już półtora roku temu [zobacz >>>]. Zamiast upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu, trzeba będzie zrobić kolejną zmianę organizacji ruchu w tym obszarze.

Standard parkingowy środkowopolski. P-23 (znak roweru) umieszczony w nieprawidłowym miejscu. Służy on do oznaczania ciągów rowerowych, a na jezdni należy stosować znak P-27, tzw. sierżanta lub sharrow. Strzałka sugeruje, że da się jechać na wprost,...

... ale to skrzyżowanie typu T, więc można tylko skręcić. W dodatku tylko w lewo, bo w ul. Staffa można pojechać jedynie na południe, ale nie informuje o tym zawczasu jawny zakaz skrętu dla rowerzystów. Pas jest za wąski: 1,3-1,4 m.

Skrzyżowanie Makuszyńskiego i Nałkowskiej. Ekierkowość w wydaniu pasów ruchu dla rowerów. Rzuca się w oczy nieciągłość, jakby pożałowano farby. Wymalowano za to znak P-21 wyłączający z ruchu narożnik – po co? By zachęcić do takiego parkowania?

Czasem powstaje w takich miejscach fragment pasa ruchu dla rowerów. Parkowanie, z pasem rowerowym czy bez, w obrębie skrzyżowania jest nielegalne

Wlot jednokierunkowej Nałkowskiej. Tu P-23 umieszczono prawidłowo – na pasie, a nie przed nim, jak poprzednio. Strzałka wprowadza w błąd, bo można skręcić w prawo.

Zakaz skrętu nie dotyczy rowerów. Te dwa elementy to przykład zbędnego przerostu oznakowania. Samochody przecież z tego kierunku nie jadą, a rowery mogą jechać w dowolnym kierunku.

Przejazd na przedłużeniu drogi dla rowerów, której nie ma. Ale właśnie tutaj była ofiara śmiertelna najechania samochodu na rowerzystę. Od tego czasu nie zrobiono nic, by poprawić widoczność. Odpowiedzialność zrzucono na cyklistów [zobacz >>>].

Wlot w ul. Nałkowskiej od północy. Linia dzieląca pasy czeka na likwidację.

Nielegalne parkowanie jest wszędzie.

Przykład prawidłowego i potrzebnego oznakowania przed skrzyżowaniem z Perzyńskiego.

Co dalej?

Czy ten kontraruch można uznać za zmianę podejścia urzędu dzielnicy Bielany [zobacz >>>] do tematu? Może przekonamy się przy okazji długo wyczekiwanych zmian na Starych Bielanach [zobacz >>>]. Opisane zmiany cieszą jako precedens i być może zwiastun kolejnych. Ich funkcjonalność i wpływ na spójność sieci da się odczuć naprawdę dopiero po wprowadzeniu kontraruchu na ul. Staffa. Na podobne zmiany czeka też 27 innych bielańskich ulic [zobacz >>>]...