Nietypowa Rada Techniczna

Z pewnym opóźnieniem donosimy o interesującej Radzie Technicznej, która odbyła się dwa tygodnie temu. Interesującej dlatego, że przedmiotem debaty, która zgromadziła kilkanaście osób, w tym tak wysoko postawione jak zastępca burmistrza Białołęki i Naczelnik Wydziału Infrastruktury tej dzielnicy, było... niecałe 300 m chodnika. Interesującej także dlatego, że ci, którzy podróżowali na Radę samochodem, pospóźniali się haniebnie i gdy dotarli, rowerzyści już dawno pojechali na kolejne spotkanie (może to i dobrze, bo wszyscy na raz nie pomieściliby się w jednej sali ;-).

Dramatis personae

Inwestor - budujący blok mieszkalny przy ul. Milenijnej;

Projektant - na zlecenie Inwestora projektujący zjazd do nowego osiedla;

Inżynier Ruchu - uzgadniający organizację ruchu, na spotkaniu reprezentowany 2-3-osobowo;

Wydział Transportu Rowerowego i Komunikacji Pieszej BDiK - twardo wojujący o budowę chodników tam, gdzie ludzie chcą chodzić; reprezentowany 2 osobowo;

Urząd Dzielnicy Białołęka - w którego zarządzie znajduje się przedmiotowa ulica; reprezentowany 3-osobowo;

Zielone Mazowsze - skromnie reprezentowane 1-osobowo.

Stan obecny

Na omawianym odcinku ulicy Milenijnej występuje jednostronny chodnik i jednostronna ścieżka rowerowa. Chodnik po stronie zachodniej, ścieżka po stronie wschodniej. Po stronie wschodniej powstają jednak budynki mieszkalne, które (abstrahując od sensu zabudowy kolejnego obszaru zielonego w dzielnicy) również wypadałoby obsłużyć chodnikiem. Inwestor został zatem zobowiązany do dobudowania 280 m chodnika od skrzyżowania przy przychodni do placu zabaw ("od Majolikowej do Majolikowej").

Widok na ul. Milenijną w kierunku północnym. Za drzewami po prawej rozpoczyna się budowa nowego osiedla (zdjęcia archiwalne, wykonano w 2008 r.)

Widok w przeciwnym kierunku. Ścieżka gruntowa na wprost prowadzi śladem dawnej ul. Majolikowej - to wariant 2 przebiegu chodnika. Pas drzew pomiędzy ścieżką rowerową a ścieżką gruntową to wariant 1 przebiegu.

Przedmiot sporu

O ile wszyscy zgadzają się, że chodnik powinien być, spore emocje budzi sposób jego poprowadzenia. Podczas uzgadniania projektu starły się dwie propozycje.

Wariant 1

Chodnik dobudowany przy ulicy w bezpośrednim sąsiedztwie ścieżki rowerowej. Wiązałoby się to z wycinką znacznej ilości drzew - przede wszystkim akacji. Dęby udałoby się prawdopodobnie ocalić, ale wiąże się to z skomplikowanym "esowaniem" przebiegu chodnika.

Wariant 2

Poprowadzenie chodnika śladem starej ulicy Majolikowej (na ortofotomapie jest ona zaznaczona jako wciąż istniejąca) - za pierwszym pasem drzew, w miejscu istniejącej drogi leszowej. Ścieżkę rowerową można by pozostawić w miejscu istniejącej lub zbudować razem z chodnikiem w nowym śladzie.

Stanowiska i argumenty stron

Urząd Dzielnicy Białołęka zdecydowanie obstaje przy wariancie 1 - przy jezdni, z wycinką drzew. Uważa że chodnik powinien znaleźć się w pełni w granicach dość wąskiego pasa drogowego. Wprawdzie w wariancie 1 również konieczne są korekty tego pasa, ale mniejsze niż w wariancie 2. Nie chodzi tu o koszty - proponowany w wariancie 2 również przebiega po gruntach miejskich, w związku z czym miasto nie musiałoby ponosić żadnych dodatkowych kosztów wykupu - ale o czysto formalną kwalifikację terenu.

Inżynier Ruchu, Wydział Transportu Rowerowego i Komunikacji Pieszej, Zielone Mazowsze i projektant uznali zgodnie za lepszy wariant 2, który pozwala ocalić drzewa przed wycinką, poprawić geometrię ścieżki rowerowej i oddzielić ją od chodnika, który przeprowadzony śladem dawnej alei mógłby być atrakcyjnym traktem spacerowym.

Inwestor zachował dyplomatyczne milczenie, gdyż zależy mu na uzyskaniu pozwoleń i nie chce się nikomu narażać ;-)

Zamiast konkluzji

Na spotkaniu przeważyło zdanie Urzędu Dzielnicy, podparte projektem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla osiedla Tarchomin, do którego podobno nikt nie zgłaszał wniosków ani uwag w zakresie pasa drogowego ul. Milenijnej.

Sprawę relacjonujemy, gdyż uważamy że mieszkańcom należą się informacje o planowanych zmianach w zagospodarowaniu okolicy, zanim do dzieła ruszą drwale z piłami. Jeśli ktoś uważa, że warto zachować drzewa wzdłuż Milenijnej, to działać należy teraz - gdy zacznie się wycinka, będzie już za późno...